Dr hab. Marcin Piątkowski:…

Dr hab. Marcin Piątkowski: żeby dogonić Niemcy, musimy przeprojektować Polskę

II wojna światowa i komunizm były wstrząsem, który sprawił, że Polska pozbyła się starego, oligarchicznego systemu, który przez wieki hamował nasz rozwój – uważa Marcin Piątkowski
– W 1989 r. znaleźliśmy się w sytuacji, w której po raz pierwszy mieliśmy bezklasowe, egalitarne, w miarę dobrze wykształcone i otwarte społeczeństwo – tłumaczy przyczyny szybkiego wzrostu gospodarczego w III RP
Mam wrażenie, że światowe liberalne elity, które latają prywatnymi odrzutowcami do Davos i mówią o konieczności walki z nierównościami, nic z tym nie robią. Inaczej wygląda polityka rządu PiS – ocenia ekonomista
Piątkowski twierdzi, że osiągnięcie poziomu rozwoju Niemiec czy Francji wymaga głębokiej zmiany w naszym kraju. – Można zacząć od płacenia więcej nauczycielom czy podwojenia pensji doktorantów – proponuje
W mojej nowej książce pokazuję jednak, że druga wojna światowa i komunizm były wstrząsem, który sprawił, że Polska pozbyła się starego, oligarchicznego, opartego na układach systemu, który przez wieki hamował nasz rozwój. To ten stary system tłumaczy dlaczego przez tysiąc lat historii nie udawało się nam nigdy być w czołówce wzrostu gospodarczego w Europie i dlaczego zawsze byliśmy mniej rozwinięci niż Zachód. Ten system trwał do 1939 r. – Polską kierowała wąska elita, która rządziła tylko w interesie elit i blokowała rozwój reszty społeczeństwa. Musiało dojść do szoku, żeby ten szkodliwy system zmienić.

W Japonii, Korei Południowej czy na Tajwanie zewnętrznym wstrząsem byli Amerykanie, którzy po 1945 r. napisali tym krajom nowe konstytucje i przeprowadzili głębokie reformy rolne. Feudalizm w dużej części Zachodniej Europy zlikwidował Napoleon. W Polsce niestety takim wstrząsem był komunizm, ale efekt był taki, że w 1989 r. skończyliśmy z systemem, w którym po raz pierwszy mieliśmy bezklasowe, egalitarne, w miarę dobrze wykształcone i otwarte społeczeństwo, które wreszcie było gotowe na to, żeby się rozwijać i doganiać Zachód. Wcześniej nigdy to nam się nie udawało.

Ocenia pan w tym względzie krytycznie II Rzeczpospolitą. W powszechnej świadomości mamy budowę Gdyni, Centralny Okręg Przemysłowy, scalanie państwa po rozbiorach – krótko mówiąc cywilizacyjny sukces. Pan uważa, że było to państwo, które nie miało szans się rozwinąć. Dlaczego?

Miało szanse, ale się nie rozwinęło, bo ich nie wykorzystało. Na pewno wiele udało się nam zrobić w czasie II RP, jak choćby właśnie scalić trzy rozbiory. Jednak gospodarczo ponieśliśmy porażkę. W 1939 r. nasz poziom dochodów w stosunku do Zachodu był niższy niż przed I wojną światową. Straciliśmy cały ten czas, w którym z powodu naszej biedy powinniśmy Zachód w szybkim tempie nadganiać, tak jak po 1989 r. Prowadziliśmy złą politykę gospodarczą i hamował nas stary, oligarchiczny system, w którym rządziły tylko sanacyjne elity i ziemiaństwo. Ten system nie pozwalał rozwijać się całej reszcie.

Może pan podać przykłady takiego działania systemu?

Choćby to, że w 1939 r. tylko 1 proc. młodych Polaków studiował na uniwersytetach. Niewiele więcej uzyskiwało maturę, a cała reszta kończyła co najwyżej kilka klas podstawówki. To nie był przypadek. Elity nie chciały – tak jak zresztą przez większość polskiej historii – doprowadzić do tego, by każdy miał okazję się wykształcić, bo to zagrażałoby ich władzy. O reformie rolnej, która była kluczowa do stworzenia egalitarnego społeczeństwa, dużo się mówiło, a skończyło się tym, że zaledwie 7 proc. wielkich ziemskich latyfundiów zostało rozparcelowanych.
całość
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/dr-hab-marcin-piatkowski-zeby-dogonic-niemcy-musimy-przeprojektowac-polske/gnz0x09
#gospodarka #ekonomia #historia #socdem #neuropa #4konserwy