Jak sądzicie, z czego wynika…

Jak sądzicie, z czego wynika ta różnica w chęci udostępniania materiałów między ludźmi z dziedzin humanistycznych, językowych, ekonomicznych, psychologicznych z uniwerków, a jakimiś fizykami, matematykami, inżynierami z uniwerków czy polibud (nie wiem jak np z biolą czy chemią)? Bo nawet w Polsce bez problemu można wyrwać skrypty z całych studiów z fizy czy matmy (wydział matmy ma 2 serwisy z których materiały odpowiadają całym studiom z matematyki I i II stopnia) z uw, pełno materiałów ma agh, z uj też można wyrwać skrypty wpisując tylko frazy w google. Z kolei mnóstwo społeczniaków nie dość, że nie udostępnia żadnych materiałów, to często jeszcze własne książki pchają, a skryptów no malutko chyba.

Różnica znacząco wzrasta, gdy spojrzymy za granicę, gdzie wpisując trywialne frazy typu „oxford general relatvity pdf” można przerobić program 5 lat studiów w domu. Podobnie z pracami naukowymi. Np na Arxivie swoje prepriny publikują w zasadzie wszyscy matematycy, fizycy, informatycy. Czy chodzi tu o jakąś chęć udostępniania wiedzy, prawa autorskie, źródła materiałów? Czy jakiś inny powód może?
#fizyka #matematyka #informatyka #chemia #biologia #ekonomia #socjologia #psychologia #nauka #studbaza #kiciochpyta