List naukowców: postulujemy…

List naukowców: postulujemy likwidację ferm futrzarskich
Ostatnio pojawił się list osób związanych z przemysłem futrzarskim (minimum dwa razy pojawił się na Wykopie na głównej raz i dwa). Wrzucam coś z przeciwnej strony sporu w celu wywołania dyskusji.
Naukowcy, którzy podpisali list do którego linkuję, wysuwają argumenty ekologiczne: „Podczas gdy ogrody zoologiczne włożyły w ostatnich latach wiele wysiłku i środków w dostosowanie warunków bytowania do potrzeb przetrzymywanych w nich zwierząt, dzikie drapieżniki na fermach futrzarskich żyją stłoczone w ciasnych klatkach, które w żadnym stopniu nie odpowiadają ich potrzebom etologicznym” – napisano w liście. Poinformowano, że norki i lisy to zwierzęta terytorialne, których naturalne terytorium liczy kilkaset hektarów, a w przypadku lisów polarnych nawet dziesiątki kilometrów kwadratowych. Zwierzęta te regularnie przemierzają swoje terytorium, budują tam nory i polują. Naukowcy zwracają uwagę, że z kolei norki to samotnicze, na wpół wodne zwierzęta, które większość czasu spędzają w wodzie lub w bliskości wody. „Jakakolwiek forma chowu klatkowego nie może więc w swej istocie spełnić potrzeb etologicznych tych dzikich drapieżników – szczególnie gdy chodzi o potrzebę eksploracji, ruchu, budowania nor, a w przypadku norek również pływania i dostępu do wody. Ze względu na to, uzasadniona jest diagnoza, że chów klatkowy sprawia tym zwierzętom cierpienie” – piszą naukowcy. Jak dodają, ma to także miejsce w sytuacji, w której kontrole organów państwowych nie stwierdzają poważniejszych uchybień wobec obowiązujących przepisów weterynaryjnych.
#polska #nauka #ekologia #ekonomia #zwierzaczki #biologia #mikroreklama #futra