Obserwuję na twitterze jak…

Obserwuję na twitterze jak się rozbuchała ostatnio amerykańska lewica, obecnie partia Demokratyczna idzie w kierunku skrajnie lewicowym a właściwie pełnego socjalizmu bo inaczej się tego nie da określić.

Ta nowa kongresmenka AOC, senator Warren i inni którzy nawołują do likwidacji miliarderów (every billionaire is a policy failure), wprowadzanie darmowych studiów, opieki zdrowotnej, gwarantowanego zatrudnienia itp.

Nie mnie oceniać te postulaty, część może ma jakiś sens, zależy jak się na to patrzy.

Natomiast ciekawa jest grupa społeczna, która to popiera.

Z moich obserwacji to głównie ludzie 20-30 z dużych amerykańskich miast, zazwyczaj pracownicy ,,creative”, dziennikarze itp. Ostatno jest głośno o zwoleniniach z buzz feed i jeszcze jakiejś jednego lewackiego portalu. Często to przekwitające feministki ok 30, zwolennicy LGBT, walka o prawa transów i inne first world bzdety. Całe życie to instagram + twitter + fb + snap.

Nie są to ludzie źle zarabiający, pewnie w granicy 50-100k USD rocznie, ale 100k USD kredytu studenckiego (z gender studies albo Phd in comedy drama xD) i parcie na życie w centrach NY, LA itp więc wynajem apartamentów w 5 osób, reszta kasy rozchodzi się na nowe Apple, Starbucksa, tosty z awokado po $11 i vege srege knajpki. Do tego wyjazdy na Coachella i Burning Man i żeby dotrwać do 1 jadą na kartach kredytowych.

Tacy nowocześni pariasi z ujemnym majątkiem bo zero oszczędności a spory kredyt studencki do spłacenia + ciągła jazda na kredytówkach.

Przeciętny Polak pracujący za 3k netto i spłacający własne mieszkanie jest bogatszym człowiekiem od dej lewackiej elity USA.

#usa #bekazlewactwa #ekonomia