„Solidarność”…

„Solidarność” postuluje 3100 zł brutto (2270 zł netto) i 21,75 zł brutto (18,70 zł na rękę). Argumentuje, że ceny rosną, a na stawce minimalnej pracuje 13 proc. osób w Polsce. To szczególnie ci wykonujący prace proste lub zatrudnieni w produkcji.

HA TFU na was, Solidaruchy. Gardzę wami. Oczywiście między pompowaniem socjalu, stałym podnoszeniem minimalnej, a wzrostem cen, nie ma oczywiście dla was żadnej korelacji XD Inflacja stale rośnie, ale przecież to jest nieistotne, bo hurr durr Polacy zarabiają więcej, brawo Pan PiS.

To rozwiązanie nie jest pomocą dla najuboższych, tylko sprowadzeniem kolejnych grup ludzi na poziom ubóstwa. Najbardziej ucierpią na tym osoby zarabiające jakieś 3500-4000 brutto, bo ich zarobki niedługo wyrównacie do tych zarabiających najmniej.

Jak ktoś zarabia 2800 brutto, to sam sobie wybrał taką pracę. W skrajnych przypadkach oczywiście nie ma wyjścia, ale człowiek jest jednostką i zawsze podejmuje jakieś wybory, które wyznaczają kierunek jego życiu. Jak ktoś nie chciał się uczyć, albo nawet jako pracownik fizyczny podnosić sobie kwalifikacji przez różne szkolenia i kursy, to dlaczego inni mają na tym ucierpieć?

#gospodarka #pracbaza #ekonomia #bekazlewactwa #niebieskiepaski #libertarianizm