Wczoraj, cały na biało,…

Wczoraj, cały na biało, objawił się on, mecenas Robert Gwiazdowski. Na Wykopie pojawiło się sporo komentarzy, w większości przychylnych wobec byłego przewodniczącego rady nadzorczej ZUS. Dla mnie ta kandydatura jest neutralna, jakkolwiek są pewne, i to wcale niemałe, wątpliwości.

Robert Gwiazdowski oraz środowiska WEI i ZPP usilnie lobbują za podatkiem przychodowym. Opodatkowaniem wyłącznie przychodu uzyskanego z działalności przedsiębiorstwa, niezależnie od tego, jaki był koszt jego osiągnięcia. Jest to rozwiązanie proste w egzekucji, co zapewne wzbudza aplauz niektórych użytkowników serwisu. Niestety w obecnym kształcie polskiej gospodarki jest to pogłębianie jej niektórych, poważnych, patologii strukturalnych.

Przy wyliczaniu podstawy podatku nie bierze się pod uwagę inwestycji. Firmy płacą podatki niezależnie od tego ile przeznaczą na swój kapitał trwały (i środki niematerialne) w postaci maszyn czy zaawansowanego oprogramowania. Zniechęca je to długookresowo do inwestowania w ogóle, ponieważ doprowadza do sytuacji, w której poniesione nakłady nie zdążyły się zwrócić, a koszty przewyższają przychód. Dla US prawdopodobnie ta sytuacja będzie bez znaczenia, gdyż zasady wyliczania będą jasne i proste, ale dla tych, którzy chcieliby dokonać jakiejkolwiek innowacji czy modernizacji linii produkcyjnych w przemyśle to bardzo złe rozwiązanie. Podatek przychodowy poprzez wbudowany mechanizm antyinwestycyjny będzie pogłębiał lukę technologiczną w Polsce i zniechęcał do podejmowania ryzyka związanego z inwestycjami, nie tylko na B+R. Przy już niskiej stopie inwestycji prywatnych przedsiębiorstw oraz ich innowacyjności

To nie są jedyne problemy, jakie stwarza przychodowy, są jeszcze inne, związane głównie z mechanizmem łańcucha dostaw, zasygnalizowałem wadę dla mnie prywatnie najpoważniejszą. Jeżeli ktoś ma ochotę przeczytać analizę krytyczną szerzej traktującą temat, to taką przygotował jakiś czas temu FOR.

#ekonomia #neuropa #4konserwy #polityka